W Ewangelii niedzielnej Jezus jak zawsze chce nas pokrzepić swoim słowem – pokarmem duszy. Pochylmy się z uwagą nad tym, które kieruje do nas w XX niedzielę zwykłą w roku A.
Dziś ukazana kobieta kananejska – poganka – słysząc o cudach Jezusa, przychodzi, by prosić Go o uwolnienie dla córki.
Pierwsze co dostrzegam to kobietę, która umie rozpoznać, co jest dla niej udręką – to zły duch, który nęka jej córkę.
– Czy ja przychodząc do Jezusa umiem przedstawić co jest tym ciężarem, który nie pozwala mi w pełni żyć?
Kobieta jest matką pełną troski i miłości o swoje dziecko, a w jej postawie modlitewnego spotkania z Jezusem wyraźna jest POKORA, WYTRWAŁOŚĆ i WIARA.
POKORA – bo przyrównanie do nieczystych psów nie zmieniło wiary, że Jezus może działać cuda.
WYTRWAŁOŚĆ – bo pomimo milczenia Jezusa, szorstkich odpowiedzi nie ustępuje i błaga nadal padając na kolana.
WIARA – bo już w Starym Testamencie była mowa, że Boże zbawienie będzie tez skierowane do pogan. (dzisiejsze I czytanie z księgi Izajasza: „(…) Cudzoziemców zaś (…) przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy.”
Postawa kobiety jest też dla mnie wezwaniem do osobistej refleksji:
Gdy przez takie próby przejdę ufając całym sercem, że jedynie w Jezusie jest mój ratunek i że nawet „okruszki” Bożego Słowa mogą mnie nasycić, ON także powie do mnie: „(…) niech ci się stanie jak pragniesz!”
s. Joela